Posty

"Byłem zdumiony pozostałościami tego miasta" - Percy Shelley w Pompejach/ "I was astonished at the remains of this city" - Percy Shelley in Pompeii

Obraz
Trzy dni przed świętami Bożego Narodzenia 1818 roku, przebywający w Neapolu Percy Shelley zorganizował wycieczkę do ruin Pompejów. Towarzyszyły mu Mary Shelley i Claire Clairmont. "...Byliśmy w Pompejach, (…) Jestem zdumiony pozostałościami tego miasta; Nie miałem pojęcia, że przetrwało coś tak doskonałego" - opisywał pierwsze wrażenia w liście do Peacocka. Three days before Christmas 1818, while spending the winter in Naples,  Percy Shelley  organized a trip to the ruins of Pompeii. He was accompanied by Mary Shelley and Claire Clairmont. "...We have been to see Pompeii, (...) I was astonished at the remains of this city; I had no conception of anything so perfect yet remaining - described his first impressions in a letter to Peacock.   "Weszliśmy do miasta od strony morza i jako pierwsze ujrzeliśmy dwa teatry; jeden wspanialszy od drugiego, usiane odłamkami białego marmuru, który obrobiony głęboką, odważną rzeźbą kiedyś tworzył siedzenia i gzymsy.  Z przodu, międz...

"Miasto kolumnad" - Percy Shelley w Bolonii/ ‘It is a city of colonnades’ - Percy Shelley in Bologna

Obraz
  Uwielbiam ciepłe kolory zabudowań Toskanii. Wyrobione oko malarza dostrzeże tu niemal wszystkie odcienie pomarańczy, żółci i czerwieni - różowy, łososiowy, koralowy, ochra, sjena, magenta. Każde z miast Toskanii ma swoją niepowtarzalną paletę . Spędziłam w Bolonii tylko jeden dzień a mimo to spośród fotografii toskańskich zaułków zawsze rozpoznam bezbłędnie urzekające barwy tego miasta. O idealnym stopniu natężenia - niezbyt intensywne, ciepłe, radosne, harmonijne. W dodatku bardzo mi w nich do twarzy. Na początku listopada 1818 Shelley wraz z Mary i Claire wyruszyli z Wenecji z zamiarem spędzenia zimy w Neapolu. Droga z północy na południe Włoch wiodła m.in. przez Ferrarę, Bolonię i Rzym. Do Bolonii dotarli 9 listopada . Miasto ma wiele do zaoferowania, więc był to czas intensywnego zwiedzania: „Widziałem tu wiele rzeczy - kościoły, pałace, posągi, fontanny i obrazy; a moja głowa jest w tej chwili jak portfolio architekta, księgarnia, albo książka o miejscach powszechnych ” -...

"Niechaj będzie przeklętym" - Drezno Zygmunta Krasińskiego/ "I wish it will be damned" - Dresden of Zygmunt Krasiński

Obraz
  Czasem z jakimś wydarzeniem  w pamięci łączy się charakterystyczna bluzka lub sukienka. W zależności od tego, czy miłym, czy przykrym zdecyduję, czy jeszcze kiedykolwiek ją założę. Podobnie jest z miejscami. Jeśli przywołują miłe wspomnienia to wracamy do nich z wypiekami na twarzy, chociażby tylko myślami. Jeśli przeciwnie - omijamy to miejsce szerokim łukiem. Dla Zygmunta Krasińskiego Drezno miało stać się na zawsze miastem-symbolem upokorzenia, rezygnacji, klęski. Sometimes a characteristic blouse or dress will forever be associated with an event. Depending on whether the event was nice or unpleasant, I decide if I will ever wear it again. It is the same with places. If they have nice memories, we will come back to them with a flushed face, at least in our thoughts. If on the contrary, we do what we can to stay away from that place. For Zygmunt Krasiński Dresden was to become forever a symbol of humiliation, resignation and defeat .   Krasiński po raz pier...

Percy Shelley w dolinie Susy/ Percy Shelley in Susa Valley

Obraz
    Pierwszy powiew włoskiego powietrza wywołuje odczucia trudne do zdefiniowania. Jest przyjemnie ciepły a czasem rześki, gdy w pobliżu są góry. Potem ucho przechwytuje dźwięk włoskiej mowy, jej tylko właściwą melodię języka - głośną, wesołą lub nieco "arrabiata”. Te odczucia są jak obietnica czegoś niezwykłego. Jakby włoska ziemia skrywała przede mną skarb czekający na odkrycie. Droga do niego bywa wyboista, pełna niespodzianek, ale nieustannie zapierająca dech w piersiach swym pięknem. Ten skarb może kryć się w tętniących życiem metropoliach lub w jednym z urokliwych miasteczek (chciałabym zobaczyć je wszystkie), w których czas zatrzymał się wieki temu. Być może kryje się w Susie?  Dziś miasteczko Susa nie jest nagminnie odwiedzane przez obcokrajowców, jednak od średniowiecza do XIX wieku tędy wiodła główna droga pielgrzymów zmierzających z Francji do Rzymu. Był to pierwszy włoski przystanek Percy'ego Shelleya, który  przez Francję i Szwajcarię  przyj...