Posty

Wyświetlam posty z etykietą Juliusz Słowacki

"A mnie w Warszawie tak smutno, tak nudno!" - Juliusz Słowacki w Warszawie/"And I am so sad in Warsaw, so bored!" - Juliusz Słowacki in Warsaw

Obraz
 "...Zapewne myślisz, że ja dostawszy się do Warszawy jestem zupełnie moim pobytem zachwycony;  zdziwisz się, gdy Ci doniosę, że mi nigdy tak smutno nie było, jak mi jest tutaj:  nudzą mnie etykietalne wieczory panny Kickiej, (...) a jeszcze bardziej mnie nudzą w innych domach wizyty,  najczęściej więc uciekam do mego samotnego mieszkania i znakiem krzyża świętego odpędzam spleen i wszystkie mary, które mnie teraz częściej niż kiedykolwiek napastują " - pisał Juliusz Słowacki do swojej przyszywanej siostry Aleksandry Bécu. Do stolicy Królestwa Polskiego przyjechał 17 lutego 1829 roku. Spędził w Warszawie prawie dwa lata.    "...You probably think that when I got to Warsaw, I am completely delighted with my stay; you will be surprised when I inf orm you that I have never been so sad as I am here : I am bored with the etiquette evenings of Miss Kicka, (...) and I am fad up with  visits in other houses, so most often I run away to my l...

„Bardzo mi się to miasto podobało” - Juliusz Słowacki w Dreźnie/ "I liked this city very much" - Juliusz Słowacki in Dresden

Obraz
  Jak wszyscy romantycy tak i Juliusz Słowacki marzył o podróżach. Wyjazd do Drezna był jego pierwszym większym wojażem, który jednocześnie oznaczał uwolnienie się od znienawidzonej pracy w warszawskim biurze Komisji Skarbu. 22-letni wówczas Słowacki przybył do niezwykle modnego wtedy Drezna 1 kwietnia 1831 roku. Był to akurat Wielki Piątek. Spędził w tym mieście niepełne cztery miesiące. Wyjechał 25 lipca 1831 roku. Like all the Romantics, Juliusz Słowacki dreamed of a grand tour. The trip to Dresden was his first major voyage which meant being released from the hated job in the Warsaw office of the Treasury Commission. On April 1, 1831, then 22-year-old Słowacki came to Dresden, which was very fashionable at the time. It was Good Friday. He spent four months in this city. He left on July 25, 1831.   Pierwszą noc poeta spędził w hotelu „Pod złotą koroną”. W dzień przyjazdu wyruszył rozejrzeć się po mieście. Miał nadzieję, ze uda mu się spotkać znajomego Antonie...

Juliusz Słowacki „na cmentarzu Père Lachaise, gdzie tyle razy całe ranki przepędzałem”/ Juliusz Słowacki ”at the cemetery of Père Lachaise, where so many times I have spent all my mornings”

Obraz
Romantycy uwielbiali cmentarze. Spacer aleją cyprysów to najprostsza droga, by wprawić się w nastrój melancholii. Nawet najmniej zdolna do refleksji istota jest w stanie wydobyć z siebie odrobinę smutku i zadumy, spacerując wśród pomników upamiętniających ludzi, których już nie ma. Zwłaszcza tych anonimowych, o których świat dawno zapomniał, i których przed rozpłynięciem się w nicości ocala jedynie porośnięty mchem krzyż lub popękany kawałek marmuru. „ Jeden najmilszy z wieczorów, który miałem w Paryżu, był na cmentarzu Père la Chaise . – napisał Juliusz Słowacki w liście do matki 20 października 1831 roku. – Nic nie widziałem piękniejszego w tym rodzaju – za miastem wzgórze bardzo rozległe, którego pochyłość cała gęsto okryta grobami i zarosła cyprysami, przez które z trudnością przedrzeć się można – różne drogi krzyżują się w tym lesie – w cyprysach mnóstwo róży miesięcznych – bladych, ale kwitnących wiecznie – (…) – groby wszystkie podobne do siebie, najczęściej małe kolumn...

"Pompeje nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia" - Juliusz Słowacki w Pompejach/ “…Pompeii did not make any impression on me"- Juliusz Słowacki’s visit to Pompeii

Obraz
Juliusz Słowacki zwiedził ruiny Pompejów w czerwcu 1836 roku podczas swojego trzymiesięcznego pobytu w Neapolu (o którym tutaj ). Pompeje były obowiązkowym przystankiem na trasie grand tour. Może właśnie dlatego Słowacki odnosi się do tego miejsca z pewnym dystansem. „ …Pompeje nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia . – Pisał w liście do matki - Chodziłem po ulicach Pompei z cygarem w zębach jak po spalonej wiosce. Uliczki małe, brukowane przed wiekami, z dwóch stron grobowcem i domki, bez dachów i sufitów, uróżowane jak stare kobiety szczątkami czerwonych malowideł. Małe framugi wylepione muszelkami, z których niegdyś lały się źródła wody, dziś nie płaczące, Świątynia Izys mała, z wyrocznią, która dziś restaurowana ledwie by na małych dzieciach uczyniła wrażenie strachu. Mały cyrk teatralny odkryty – ani przy jego kolumnach stoją zaschłe trupy aktorów, ani po schodach siedzą spaleni na węgiel słuchacze.”   In June 1836 , during his three-month stay in  Naples (re...